Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Cellulit - pokochać czy pokonać?

Cellulit pokochać czy pokonać?

Przeczyłam gdzieś, że cellulit to wiadomość od naszego ciała „jestem sexy”, ale w języku Braille’a…

Większość z nas zna ten problem aż za dobrze. Prowadzimy niezliczone próby pozbycia się go na bardzo wiele sposobów. Jedne z nich są mniej kosztowne inne bardziej. Kremy, balsamy, żele – owszem działają, ale zazwyczaj ich efekt o ile w ogóle jakiś jest, to jest widoczny tak długo jak je stosujemy. Gdy przestaniemy, po niedługim czasie jest jeszcze gorzej niż przed kuracją. O chudszym portfelu nie wspomnę. To co zrobić? Czy jest sposób, żeby się tego pozbyć? Odpowiedź brzmi: TAK. Ale jak?

Odpowiedzią na mój problem cellulitowy okazał się skrzyp polny. Jest on nieocenionym źródłem krzemu, który ma zbawienny wpływ na stan naszych włosów, skóry i paznokci. I zdecydowanie lepiej wchłania się przez skórę, dlatego właśnie zalecane są kąpiele w wywarze ze skrzypu polnego.

Jest to pospolite zielsko, które można znaleźć bez problemu. Może nie w centrum miasta na rondzie, ale na łąkach, obrzeżach lasów, przy polach itp. Ale, że nie każdy ma czas i chęci na bieganie po polach i wycieczki za miasto to można po prostu kliknąć na stronę www.dlazdrowotnosci.pl i nabyć  suszony skrzyp w saszetkach. Ale nie fix – herbatkę do picia, tylko opakowanie np. 50 gramów suszonego ziela.

Takie kąpiele rewelacyjnie pomagają usunąć toksyny z naszego organizmu. Początkowo, gdy usłyszałam do zalecenie od doktora Kubata, całkowicie zignorowałam ten pozornie drobny element. Co tam toksyny? Nie widzę ich, nie czuję. To tak jakby ich nie było, więc po co zawracać sobie nimi głowę? Dlatego właśnie początkowo absolutnie nie zamierzałam się do tego zalecenia zastosować.

Jednak po pewnym czasie lekarz (który zresztą mi te kąpiele polecił) oświecił mnie. Spojrzał i powiedział „Nie kąpałaś się w skrzypie, prawda? Bo gdybyś się kąpała, to by Ci ten cellulit zszedł…” Wtedy doznałam olśnienia, faktycznie wcześniej coś o usuwaniu toksyn mówił… Ale dopiero podczas drugiej wizyty dotarło do mnie, że to właśnie nagromadzone toksyny odpowiedzialne są za tworzenie cellulitu. A przecież z tym problemem boryka się mnóstwo kobiet! Nieważne szczupłe czy z lekką albo dużą nadwagą. Cellulit nie zależy jedynie od ilości tłuszczu jaki na nas zalega, ale od jego… no właśnie czego? Sama nie wiem jak to nazwać… składu, ilości zawartych toksyn. Nieważne. Nie chodzi o fachowe nazewnictwo, ale o to, by się tego pozbyć. A przy okazji bardzo ładnie wzmocnią nam się również włosy i paznokcie.

Przepis:

Garść świeżych gałązek lub 1 saszetka (50g) ziela skrzypu polnego. Wrzuć to do garnka o pojemności około 4 litrów i zalej zimną wodą (można użyć pokrywki od garnka mniejszej średnicy, żeby ziele przycisnąć, bo inaczej będzie pływać po wierzchu). Odstaw na 8-12 godzin. Po tym czasie zagotuj. Gotuj 10 minut od momentu wrzenia. Przez sitko wlej do wanny (do wanny lejemy wywar a nie zielsko). Dolej wody, żeby było Ci przyjemnie i cieplutko i siedź sobie w tym ok. 30-40 minut. Ważne by tej wody było tyle, żeby nerki były zanurzone, ale serce nad wodą. Takie kąpiele powtarzać 2-3 razy w tygodniu. Oczywiście, żeby się umyć nie musisz brać osobnej kąpieli. Wystarczy po prostu, że umyjesz się na samym początku i użyjesz naturalnego mydła.

Uwaga! Proponuję, żeby podczas wychodzenia ktoś był z Tobą w łazience, ponieważ takie mocne oczyszczanie się organizmu z toksyn może spowodować chwilowe osłabienie (np. zawroty głowy).

A oto link do skrzypu - Skrzyp polny suszony 200g

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl